OBK logo Ogólnopolska Baza Kolejowa

Linia Wolsztyn – Żagań (371)

Odcinek:

Ostatnia zmiana: 2019-11-04 (historia)

<== | Galeria | ==>
Data: 2019-11-01
Autor: wasiukibic
Napisz e-mail
Odcinek Wolsztyn – Żagań
Zamieszczono: 2019-11-02

Galeria użytkownika

Jedni pozyskują środki unijne, aby reaktywować nieczynne, zaniedbane linie kolejowe; drudzy (po sąsiedzku) te same środki unijne wydają na rozbiórkę tychże i przekształcenie ich w ścieżki rowerowe. I tak mieszkańcy Bielawy, Trzebnicy czy Sobótki dojeżdżają lub będą dojeżdżać do pracy/szkół/usług nowoczesnymi pociągami po wyremontowanych torach, podczas gdy ludziom żyjącym w Konotopie, Kolsku, Łęknicy, Nowym Miasteczku czy Kożuchowie pozostanie własne auto lub rower… Historia oceni, kto miał słuszność.

Licencja: Można wykorzystać poza serwisem 'bazakolejowa.pl' tylko do celów niekomercyjnych z podaniem źródła i autora [?]

Tagi: tablice informacyjne/plakaty/ogłoszenia.

Zaproponuj tagi

Podobiekty: .

Dodaj podobiekty
Odsłon : 337
: 19

Zaloguj się by móc zagłosować.

Obiekty:

Komentarze:

[pokaż/ukryj starsze ⇅]

  • #10 Krzysiek (2019-11-05 20:30:23)
    Wola w społeczeństwie powoli się wykształca, myślę, że reaktywacyjne sukcesy w województwie dolnośląskim mogą pokazać, że warto się starać i wtedy oddolnych inicjatyw będzie więcej. Fakt lubuski budżet nie taki zasobny jak dolnośląski, ale jak powstałby plan rozwoju i modernizacji kolei na terenie województwa możnaby odhaczać po kolei zrealizowane punkty.
    Z tym Żaganiem to miałem na myśli realia z czasów PRlu, kiedy pociągami jeździło znacznie więcej ludzi, dzisiaj jazda przez Żary, to jedyna szansa na sensowną frekwencję.
    Z tym park and ride w przypadku Krosna i Gubina pełna zgoda, bez tego reaktywacja będzie miała marne szanse powodzenia, chociaż chodzą słuchy, że PKS Zielona Góra jest w coraz gorszej kondycji i jeżeli upadnie, to ludzie zostaną bez komunikacji.
    Mimo wszystko zastanowiłbym się nad nowymi przebiegami niektórych linii, bo układ sieci nie odzwierciedla obecnych realiów.
  • #11 (odp. na #10) wasiukibic (2019-11-05 21:18:07)
    Coś w tym jest, kuzynka z rodziną w lecie była w zoo we Wrocławiu, mimo autostrady i własnego auta jechali nowoczesnym pociągiem KD z Żar do Wrocławia i byli z jednej strony zadowoleni, a z drugiej zaskoczeni obliczem współczesnego transportu kolejowego. Sama przyznała, że gdyby na takim poziomie była kolej w lubuskim (częstotliwość kursowania, komfortowy tabor, wysoka prędkość) to też by jeździli pociągami. Dodała też, że ludzie czują, że Zielona Góra ma na Żary i okolice wywalone, jeżeli chodzi o podział środków i tylko dzięki zaradności lokalnych władz Żary tak fajnie się rozwijają. Najśmieszniejsze jest to, że w zasadzie każde ościenne województwo do lubuskiego daje dobry przykład, a lubuskie, reklamujące się jako "warte zachodu" jest taką dziurą w d... jeżeli chodzi podejście do kolei. Ostatnio czytałem artykuł, że radni wojewódzcy wyrazili chęć odbudowy odcinka linii Lubsko - Krosno Odrzańskie - to mało z krzesła ze śmiechu nie spadłem. No ale skoro do niedawna więcej pociągów pasażerskich łączyło Żary z Legnicą, niż z Zieloną Górą, a oferta pomiędzy 2 stolicami kształtuje się na poziomie 5-6 par, na dodatek nieskomunikowanych ze składami jadącymi Nadodrzanką, to czego wymagać od tych ludzi...
  • #12 Miro (2019-11-05 23:18:48)
    Wasiukibic,czy kuzynka była z Żar czy ile miała km do stacji. Bo jeśli była z Żar to nie ma problemu chyba z podróżą pociągiem a jak gdzieś dalej to szacun za skorzystanie z opcji P+R
  • #13 ROPA Poznan (2019-11-05 23:22:08)
    co wymagac od tych ludzi cytuje wasiukibica ,niczego oni się na kolei nie znają
  • #14 (odp. na #12) wasiukibic (2019-11-05 23:35:32)
    Rodzinkę mam w Lubsku i okolicach. Zawsze kiedy jestem w okolicy staram się ich odwiedzić lub zadzwonić i pozytywnie "sprzedać" info odnośnie kolei, z której sam przecież często korzystam. Niestety ale w Lubsku ludzie młodsi patrzą na transport kolejowy przez pryzmat lokalnego bagienka, a więc zdewastowanej stacji, rozkradzionych torów, zerowego ruchu (nawet towarowego), a ci w średnim wieku pamiętają tragiczną prędkość do Żar czy Tuplic (wujek się śmiał, że rowerem tam szybciej dojedzie), niedostosowany do potrzeb rozkład jazdy (np. brak typowego "szkolniaka" dla uczniów żarskich szkół średnich, pociągi w środku nocy do Krosna Odrzańskiego), kiepskie skomunikowania, etc. I to teraz pokutuje, co schrzaniono na przełomie lat 80. i 90. Kiedyś jeszcze mieszkańcy byli przyzwyczajeni do "życia według rozkładu jazdy", drałowania na stację, często w deszczu, śniegu, mrozie, oczekiwania na pociągi po świetlicach czy poczekalniach, wleczenia się z żółwim tempem - sam do dziś pamiętam za dzieciaka spanie gdzieś na stacji węzłowej, bo na przesiadkę były 3 czy 4 godziny w środku nocy. Dziś społeczeństwo jest wygodne, niemal każdy ma samochód i może sobie pojechać gdzie i kiedy chce, od drzwi do drzwi. Żary na szczęście się dźwignęły z marazmu - dużym wysiłkiem lokalnych władz i społeczności - efekty widać w postaci frekwencji. Czy dźwignie się Lubsko, Łęknica, Myślibórz - gdzie kolej trzeba budować praktycznie od zera?
  • #15 DB (2019-11-06 04:28:33)
    Myślibórz nie ma żadnego już torowiska budynek stoi tylko,a w miejscu linii buduję się obwodnica. Więc myśl o powrocie kolei to marzenie i nawet za dużo to.
  • #16 (odp. na #15) wasiukibic (2019-11-06 09:28:03)
    Dlatego napisałem, że praktycznie od zera. Troszkę się zagalopowałem, bo Myślibórz to już Zachpom, nie mniej jednak tam też w trojkącie Nadodrzanka, Ostbahn, Poznań-Szczecin straszy lej po bombie... Czytałem w prasie internetowej, że władze miasta Myślibórz decydując się na puszczenie po starotorzu obwodnicy miasta, miały w zanadrzu alternatywne miejsce zlokalizowania stacji kolejowej i przebieg linii przez miasto ale ile w tym prawdy?
  • #17 (odp. na #10) irek (2019-11-06 09:34:39)
    @Krzysiek.....Mimo wszystko zastanowiłbym się nad nowymi przebiegami niektórych linii, bo układ sieci nie odzwierciedla obecnych realiów.....jednak należy o tym krzyczeć i to głośno iż do takiej sytuacji doprowadzili zblazowani decydenci z przystołkozą zza biurek !! To ONI ci zblazowani urzędasy, doprowadzili to stanu takiego jak widać w wielu miejscach obecnej RP czyli braku komunikacji publicznej/zbiorowej. To ŁUNI uznali w swoich wizjach iż każdy będzie posiadaczem swojego środka lokomocji i przemieszczania- TOŻ TO NIC INNEGO JAK MRZONKA przy którym Mrożek odpada! Teraz nastała MODA na ścieżki/drogi rowerowe czyli kolejny absurd do potęgi entej. Czyli ci sami rozwalacze promują pseudo ekologię! Tu się nasuwa pytanie dlaczego my naród pozwalamy aby nami władało coś, co nie odpowiada za nic? Takie wieczne od ściany nieodpowiedzialności do ściany absurdu!
  • #18 Krzysiek (2019-11-06 13:37:14)
    Dlatego nadal uważam, że to komuna schrzaniła sprawę. Zadowalali się nieefektywnym taborem, jazdą w żółwim tempie i w dodatku naokoło. Pociągi w niektórych miejscach kursujące wieczorem i nocami o dziwnych porach, zamiast w ciągu dnia. Kolej traktowano jako coś czemu nic nie może zagrozić. Gdyby pobudowano łącznice, linie skrótowe, tam gdzie było to przydatne lub nawet konieczne, nie zawalono tematu wdrożenia taboru o niższym zużyciu paliwa na linie o małym potencjale i frekwencji, to sytuacja kolejowa mogłaby być podobna jak w Czechach, gdzie nadal korzysta się z usług kolei. Hitem było zdjęcie, które widziałem kilka lat temu w Internecie, parowóz z jednym wagonem na szlaku z Krosna Odrzańskiego do Lubuska. Super efektywność, to nie miało się prawa udać.
    Ja pochodzę ze Szprotawy, jak studiowałem we Wrocławiu często korzystałem z pociągu Bóbr, ale żeby się na niego dostać musiałem prosić kogoś z rodziny o podwózkę na stację. Takie były realia. Teraz mieszkam w Zielonej Górze i nieraz wybrałbym się do rodziny w Szprotawie pociągiem. Niestety się nie da, chyba, że towarowym. W gminie Szprotawa ruszyło się o tyle, że władze pozyskały środki na rozbudowę przewozów autobusowym, dzięki czemu zorganizowały dowóz do stacji w Lesznie Górnym. Odjazdy i przyjazdy autobusów są częściowo zsynchronizowane z pociągami, dzięki czemu nie trzeba się prosić o podwózkę.

    Zgadzam się z opinią Wasiukibica, Zielona Góra olewa południe województwa, stąd są tam silnie ciągoty pro dolnośląskie i najwięcej przeciwników istnienia województwa lubuskiego.
  • #19 wasiukibic (2019-11-08 11:25:54)
    Tak odnośnie lubuskiego jeszcze. Eknąłem sobie na rozkład jazdy planując kolejne rajzy - wkurzający brak skomunikowania na węźle w Zielonej Górze składów z Wrocławia ze składami na Rzepin/Zbąszynek i z powrotem. Albo czekasz po godzinie czasu i więcej, albo pociągi rozjeżdżają się po 10 min. To samo w Zbąszynku, gdzie np. pociąg do Leszna odjeżdża 15 minut przed przyjazdem składu z Rzepina. I to już nie pierwszy taki rozkład, gdzie nie można ze sobą połapać pociągów z 3 lub 4 kierunków. Dobrze, że ci szpece nie pracują na węzłach w Poznaniu, Wrocławiu czy Warszawie, gdzie zbiega się po 9-10 kierunków, bo byłby burdel na kółkach.

[Dodaj nowy komentarz]

Bardzo prosimy o zamieszczanie komentarzy merytorycznych i napisanych w sposób kulturalny. Dzięki temu czytanie ich będzie dla wszystkich przyjemniejsze. Redakcja zastrzega sobie prawo odrzucania, usuwania, bądź niezmieniającą merytorycznego przekazu ingerencję w treść komentarzy (moderację) bez podania przyczyny.

Jeżeli masz jakieś materiały, które powinny Twoim zdaniem znaleźć się na tej stronie - wyślij je do nas.
Uzupełnij dane  | Zgłoś redakcji uwagi do pliku |Napisz email do redakcji | Jak dodać nowe zdjęcia?

Linia kolejowa Wolsztyn – Żagań (371)

Do zapisu

Trwa zapis, proszę czekać...