OBK logo Ogólnopolska Baza Kolejowa

Radoszyn

Ostatnia zmiana: 2018-06-24

<== | Galeria | ==>
Data: 2019-11-10
Autor: wasiukibic
Napisz e-mail
Zamieszczono: 2019-11-11

Galeria użytkownika

Opuszczony i zdewastowany budynek stojący po drugiej stronie torów, co dawny dworzec.

Licencja: Można wykorzystać poza serwisem 'bazakolejowa.pl' tylko do celów niekomercyjnych z podaniem źródła i autora [?]

Tagi: budynki towarzyszące (inne).

Zaproponuj tagi

Podobiekty: .

Dodaj podobiekty
Odsłon : 251
: 11

Zaloguj się by móc zagłosować.

Obiekty:

Komentarze:

[pokaż/ukryj starsze ⇅]

  • #2 (odp. na #1) wasiukibic (2019-11-13 10:34:40)
    Lokator mieszkający na stacji mówił mi, że od północnej głowicy odgałęziała się kiedyś bocznica do magazynów, które leżą przy drodze na Skąpe. W południowej części tej stacji była natomiast kolejna rampa i plac ładunkowy. Bez wątpienia Radoszyn był najważniejszą stacją na linii Sulechów - Świebodzin.
  • #3 (odp. na #2) Andrzej Klauza (2019-11-14 09:20:55)
    Widziałem plan stacji Radoszyn i były na nim: dwa tory główne nr 1 i nr 2 bez semaforów, dwa boczne nr 3 przy drodze ładunkowej i nr 4 oraz ślepe tory nr 5 odgałęziający się od toru nr 3 do rampy usytuowanej przy wjeździe od strony Sulechowa i nr 3a stanowiący przedłużenie toru 3 do rampy z drugiej strony. Żadnej bocznicy tam nie było.
  • #4 (odp. na #3) wasiukibic (2019-11-14 09:41:37)
    Z którego roku był ten plan? W terenie wygląda to tak, że ok. 100 m za przejazdem kolejowym w kierunku północnym, zaraz jak kończą się magazyny, do starotorza dochodził łagodnym łukiem pas terenu, który po minięciu wyżej wymienionych magazynów jest wyniesiony poza poziom otaczających go pól, na długości ok 100 m i dochodzi do ogrodzenia, za którym są elewatory, kilka magazynów, utwardzony plac. Na moje oko to jest częściowo użytkowane a po co ktoś by miał robić dojazd drogą biegnącą po łuku dochodzącym do torowiska, skoro działka od strony południowej styka się z utwardzoną drogą.
  • #5 (odp. na #4) Andrzej Klauza (2019-11-15 10:12:18)
    Plan był z 1947 roku. Jednak na Geoportalu też nie widzę śladu po bocznicy, a tam są raczej stare mapy topograficzne. Trochę to wygląda jakby ktoś wykorzystywał torowisko jako utwardzony dojazd do tych magazynów zboża prosto z okolicznych pól.
  • #6 (odp. na #5) wasiukibic (2019-11-15 11:37:41)
    Wytłumaczenia są dwa: 1. Albo w czasie eksploatacji bocznicy był to obiekt wojskowy/milicyjny etc. i dlatego nie umieszczono go na mapie.
    2. Albo tor działał na tyle krótko, że nie objęła go aktualizacja żadnej z map, co jest mniej prawdopodobne. Jestem niemalże pewien, ze taki przebieg obecnej drogi gruntowej, to nic innego jak starotorze - nie ma żadnego, racjonalnego wytłumaczenia dla trasowania drogi gruntowej w tej sposób. Pytanie też, czy to działało do 1945 czy po? Pamiętajmy, że do 1939 roku był to teren przygraniczny III Rzeszy z II RP a linia kolejowa Sulechów - Świebodzin była planowana przede wszystkim dla celów militarnych. Miała biec dalej, do Międzyrzecza i być częścią ciągu Krzyż - Skwierzyna - Międzyrzecz - Świebodzin - Sulechów.
  • #7 (odp. na #6) Andrzej Klauza (2019-11-15 12:01:53)
    Sprawa wyjaśniona po wejściu na Atlas Kolejowy. Od stacji odchodziła w czasie II wojny światowej bocznica do fabryki kabli i telefonów.
  • #8 (odp. na #7) wasiukibic (2019-11-15 13:17:24)
    Dzięki za info, a więc ślady w terenie nie kłamały. Ciekawe, jaki był los tej fabryki i bocznicy doń prowadzącej po 1945 roku, po wywiezieniu wyposażenia przez Niemców czy Ruskich.
  • #9 (odp. na #8) Stanisław Pikul (2019-11-15 13:43:07)
    Mówisz - masz:

    https://www.facebook…

    .... W tymże roku [1934] pod Międzyrzeczem, w dolnym biegu tej rzeczki, w okolicach wsi Wysoka
    (Hochwalde), rozpoczęto budowę umocnień. Wkrótce ich budowę rozpoczęto na południowym odcinku, do którego
    przylega Gmina Skąpe

    W grudniu 1934 roku były daleko zaawansowane prace przy budowie rampy wyładowczej dla powstającej fabryki.

    Wcześniej wybudowano tu kilkadziesiąt baraków dwuizbowych dla pracowników fabryki. Ogrzewane były
    piecami kaflowymi. W każdym baraku zainstalowano kuchnię tzw. „Westwalkę”. Niewykluczone, że w tej fabryce
    pracowali więźniowie a później jeńcy wojenni. Wybetonowano tu duże powierzchnie placu, na którym zbudowano wiele
    magazynów. Do dziś przetrwały szczyty tych magazynów na zaprawie betonowej.

    Dachy magazynów były pokryte blachą. Konstrukcje i ściany z drewna. Podpiwniczona kuchnia ze stołówką
    były także wybudowane z drewna. Jedynie hale produkcyjne były murowane. Fabryka ta także była zaprojektowana i
    wybudowana na potrzeby budowy MRU (Międzyrzecki Rejon Umocniony). Produkowano w niej kable i telefoniczne
    aparaty polowe.

    Jesienią 1945 roku jechałem rowerem ze Świebodzina. Zainteresował mnie w byłym obozie duży ruch. Ludzie
    furmankami bądź na plecach szabrowali co się dało. Wjechałem przez bramę, na której był jeszcze duży napis
    „Tellager”. Zwiedziłem fabryczny obóz od końca do końca. Był dość duży, zajmował ponad cztery hektary. Ogrodzony
    betonowymi płytami na wysokość 2,5 m. U góry nad płytami obóz zabezpieczało kilka warstw kolczastego drutu,
    mocowanego do wygiętych, betonowych słupów. W środku obozu na bocznicy stało kilka wagonów a na placach w
    bezładzie stosy bębnów z kablami o różnym przekroju. W halach znajdowały się różne nieznane mi urządzenia. Ludzie
    wszystko rozwalali. Z baraków i z hal produkcyjnych wynosili różne przedmioty i ładowali na wozy. Na rampie przy
    hali produkcyjnej leżał stos polowych aparatów telefonicznych. Jeden z nich zabrałem. W barakach wymontowałem
    kilka wyłączników i wróciłem do domu. Pobliscy mieszkańcy wszystko rozebrali i wywieźli. Po drewnianych obiektach
    zostały tylko fundamenty. Rozebrano nawet bocznicę kolejową.

    Tutejsza powojenna władza nie interesowała się tymi obiektami, a zwłaszcza ich zabezpieczeniem przed
    rabunkiem. Przez wiele lat była tam pustka. Dopiero pod koniec lat sześćdziesiątych pozostałością murowanych
    obiektów zainteresowała się Gminna Spółdzielnia „Samopomoc Chłopska” w Skąpem. Powstała tam baza na potrzeby
    rolnictwa. Wybudowano też piekarnię, dobudowano magazyny i biura. Wybetonowane place wykorzystano na
    składowanie koksu, węgla i niektórych nawozów. Po częściowym upadku Gminnej Spółdzielni na początku lat
    dziewięćdziesiątych, na bazie powstała prywatna filia fabryki mebli. Natomiast część Gminnej Spółdzielni jeszcze
    działa. Prawie wszystkie obiekty, własności Gminnej Spółdzielni na terenie gminy Skąpe zostały sprzedane. Piekarnię
    także sprzedano. Do całkowitego upadku zostało jeszcze coś niecoś sprzedać. Dziś po „Tellagu” zostało tylko sporo
    szczytów po magazynach i wybetonowany teren wokół nich. Szczyty budowano na mocnej zaprawie i dlatego
    przetrwają jeszcze dziesiątki lat.
  • #10 (odp. na #9) wasiukibic (2019-11-15 17:56:19)
    Dzięki serdeczne, Stanisławie! Takich historii na Ziemiach Odzyskanych jest pewnie dziesiątki, jak nie setki. W dalszym jednak ciągu, o ile można sobie wyobrazić, że Niemcy w ferworze odwrotu na linię Odry nie zdążyli ewakuować maszyn i produktów, ale że taką gratkę przepuściły kacapy? Na terenach Ziem Odzyskanych fabryki w pierwszej kolejności były obsadzane przez wojska sowieckie, a dopiero później, po ich rozszabrowaniu (czasem do gołej ziemi) przejmowały je polskie władze cywilne, bądź padały łupem szabrowników.
  • #11 (odp. na #2) Stanisław Pikul (2019-11-15 20:32:24)
    To chyba tłumaczy skąd wrażenie, że była to najważniejsza stacja na tej linii. :)

    https://www.facebook…

    Z dokumentów archiwalnych Roberta Jurgi (zam. w Boryszynie gm. Lubieniecko) wynika, że jednocześnie
    trwała budowa umocnień na północ od Międzyrzecza. Całość umocnień Niemcy nazwali „Oder-Warthe-Bogen”, w
    skrócie OWB, natomiast tzw. „Międzyrzecki Rejon Umocniony” MRU to południowy odcinek OWB. Dla celów
    strategicznych budowy umocnień, na odcinku południowym zaprojektowano także i wybudowano połączenie kolejowe
    Świebodzin - Sulechów. Odcinek ten został wysunięty jak najdalej na zachód, w pobliże budowy MRU.

    Stacja kolejowa Radoszyn, była bardzo ważnym punktem, dla realizacji budowy południowego odcinka MRU. Z głębi
    Niemiec przywożono tu wszelkie materiały i wyposażenie dla fortyfikacyjnych umocnień. W ostatnim miesiącu 1934
    roku zwożono tu granitowe klocki. Kilkaset metrów po obu stronach torów, piętrzyły się pryzmy tego budulca. Te bloki
    kamienne były przeznaczone na rozległe wały spiętrzające wodę. Bloki na wałach zbrojono grubym prętem i zalewano
    betonem. Żadna bomba takiego wału nie mogła uszkodzić. Tymi blokami wykładano także tunele jazów przy każdej
    tamie.

[Dodaj nowy komentarz]

Bardzo prosimy o zamieszczanie komentarzy merytorycznych i napisanych w sposób kulturalny. Dzięki temu czytanie ich będzie dla wszystkich przyjemniejsze. Redakcja zastrzega sobie prawo odrzucania, usuwania, bądź niezmieniającą merytorycznego przekazu ingerencję w treść komentarzy (moderację) bez podania przyczyny.

Jeżeli masz jakieś materiały, które powinny Twoim zdaniem znaleźć się na tej stronie - wyślij je do nas.
Uzupełnij dane  | Zgłoś redakcji uwagi do pliku |Napisz email do redakcji | Jak dodać nowe zdjęcia?

Stacja kolejowa Radoszyn

Do zapisu

Trwa zapis, proszę czekać...