OBK logo Ogólnopolska Baza Kolejowa

Zdjęcia nieprzypisane

Galeria
Data: 1975-04-12
Autor: Grażyna Rutowska
Przesłał: Maciej Knychała
Napisz e-mail
https://audiovis.nac.gov.pl/obraz/150545/26d32c9f87929153cb215f4460ea0448/
Zamieszczono: 2018-07-26

Galeria użytkownika

"Stado bydła na polu. W tle pociąg osobowy prowadzony przez elektryczną lokomotywę EU07".
Źródło (wraz z powyższym cytatem): Narodowe Archiwum Cyfrowe, sygn. 40-2-72-15.
Fotografia została wykonana w Adolfowie k. Chodzieży, zatem można przypuszczać, że w oddali widoczny jest odcinek szlaku kolejowego pomiędzy Ostrówkami k. Ch. a Chodzieżą.

Licencja: Materiały urzędowe i archiwalne (prawa wygasły) [?]

Tagi: szlak (trasa)/pojedyncze tory; tabor.

Zaproponuj tagi

Podobiekty: .

Dodaj podobiekty
Odsłon : 1793
: 24

Zaloguj się by móc zagłosować.

Obiekty:

Komentarze:

[pokaż/ukryj starsze ⇅]

  • #15 (odp. na #14) Mateusz Kiszka (2018-11-01 11:40:17)
    Ciekawe rzeczy :) No rok 1990 był początkiem spadku udziału trakcji spalinowej w przewozach na linii pilskiej.
  • #16 (odp. na #15) Stanisław Stanisław (2018-11-01 12:42:04)
    ...no i może to być przyczyna, niezwykłej "paliwożerności" ST44, bo taka łatka przyległa do tej serii na stałe ;) Seria ta wykazywała się dużymi "przepałami" ropy... ciekawe tylko jaki procent tych "przepałów" trafiał do wiader "zaradnych" rolników :)))
  • #17 (odp. na #16) wasiukibic (2018-11-01 12:54:41)
    "Utkwiły w mojej pamięci, ponieważ - niech mi maszyniści wybaczą - ale minęło już ponad 30 lat, więc chyba można podać tą informację :P - znam historie z tej linii (choć może nie są one prawdziwe) z lat 1980-tych, w tym z okresu stanu wojennego, mówiące o tym, jak to kupowało się ropę od maszynisty ST44" Powszechna praktyka ludzi związanych z eksploatacją maszyn napędzanych olejem napędowym. Nieliczni w tym okresie posiadacze aut osobowym silnikiem diesla byli szczęściarzami. Na usprawiedliwienie tego procederu można napisać, że wynikało to po pierwsze z braków na rynku, po drugie - operator, maszynista czy kierowca musiał się tłumaczyć w przypadku superaty paliwa - było coś takiego jak przydział dzienny, który należało wyjeździć. Jeżeli ktoś prowadził oszczędnie (a nie było to wcale trudne dla doświadczonego szofera), to w zasadzie codziennie coś zostawało (mniej, lub więcej) i coś z tą nadwyżką trzeba było zrobić. Lepie chyba puścić w obrót, do odbiorców prywatnych, niż po prostu wylać gdzieś po drodze. Odsyłam m.in. do filmu "Pejzaż horyzontalny" i sceny na stacji benzynowej.
  • #18 (odp. na #17) polo (2018-11-01 15:35:49)
    Za mojej pamięci tym samym sposobem czerpano świetnej jakości węgiel z gnieźnieńskich peiksów. Wieczornemu kursowi do Anastazewa, mającemu do pokonania dziesięć kilometrów przez las, towarzyszyli wyposażeni w wysokoburtowe furmanki i szybkie konie dobrze zorientowani lokalsi. Podobnie działo się po przejęciu władzy przez spalinowe rumuny. Ropa lała się do beczek jak - nie obrażając - na oddziale zakaźnym...
  • #19 Damian Stupień (2018-11-01 17:00:38)
    i tak jak w zakichanej komunie kradli wszyscy, tak obecnie kradną tylko ekipy wyżej postawione ...
  • #20 Stanisław Stanisław (2018-11-01 17:01:00)
    Rolnicy zajmowali się pozyskiwaniem ropy najchętniej bo napędzane silnikami wysokoprężnymi ciągniki Ursus: C-325/328, C-330 (słynna „trzydziestka'), C-360 (legendarna „sześćdziesiątka”), C-385 czy licencyjne Masseye-Fergusony produkowane przez Ursus (MF-235 i MF-255) oraz sprowadzane od bratniego ZSRR Biełorusy MTZ-50 czy MTZ-80 – to bardzo duży procent tzw. "prywatnego sektora" zaopatrującego się w ropę, powiedzmy w okresie lat 70-80-tych. Jak doliczyć do tego rodziny ciężarówek Star 28/29 czy Jelcze serii 300, a i w latach 80-tych niektóre odmiany Żuków czy Nys dostały silniki wysokoprężne, to ma się jeszcze pełniejszy obraz zapotrzebowania na tego rodzaju paliwo. Po za tym, trzeba pamiętać, że stare silniki benzynowe (zwłaszcza dwusuwowe), z czasów PRL, spokojnie „przepalały” ropę jak dodało się te kilka litrów do benzyny - to nie to co dzisiaj :)))) W osobowych Warszawach, Syrenkach, Trabantach, Wartburgach, Moskwiczach, Zaporożcach czy starych Skodach, spokojnie można było sobie uzupełnić bak o kilka litrów oleju i jakoś to jeździło. Ludzie tak robili bo trzeba było sobie jakoś radzić np. w czasach kiedy benzyna była na kartki (1984 - 1989, choć ograniczenia do 3 tankowań na miesiąc były już od 1982). Dużo taksówkarzy, wymieniało sobie silniki np. w Warszawie, na silniki diesla np. od NRD-owskich Multicarów :)) Dodam też, że system kartkowy nie objął dystrybucji ropy i można było ją kupić bez kartek, a i tak jej brakowało. Połowa lat 80-tych to też bum na samochody osobowe z tym silnikiem. Ropa była też cennym towarem wymiennym, np. na przedwiośniu nie jeden rolnik odstawiał samochód, kupował na kartki benzynę i wymieniał ją na ropę do traktora, albo bezpośrednio wymieniał je u CPN-iarza. Nawet do motocykli WSK czy Komarków ludzie nie takie „mieszanki” wlewali i jakoś to jeździło. Ale tak jak wspomniałem we wcześniejszym poście, to były całkiem inne czasy, inna epoka, lata świetlne oddalona od tego co dzisiaj dzieje się w motoryzacji... A co do węgla, znam podobne opowieści z pod Piły i Chodzieży, dotyczące lat nieco wcześniejszych niż te z opowieści o ST44, w których np. pojawia się motyw w którym nadmiar uzupełnionego w parowozowni w Pile węgla, ponad normalną pojemność ładunkową, celowo był usypywany na tory np. poprzez gwałtowne hamowanie pociągu :)))) a ludzie mieszkający w pobliżu szlaku kolejowego zbierali ten węgiel do koszy, worków, wiaderek i wszystkiego co mieli pod ręką :) i podobno było to robione "gratis" w celu "poprawy stosunków międzyludzkich" w sąsiadujących z parowozownią miejscowościach... a to, że z tych miejscowości pochodziła spora część pracowników zatrudnionych na pobliskiej stacji, w ZNTK i parowozowni, w dodatku dojeżdżających do pracy tym samym szlakiem kolejowym, to był "czysty przypadek" ;) chyba się za bardzo rozpisałem, jeżeli przynudziłem trochę, to przepraszam :)))
  • #21 janusz nowaczewski (2018-11-02 21:10:07)
    Proponuję założyć na stronie forum, i tam np. w temacie "Dawnych wspomnień czar" moglibyśmy powspominać stare czasy. A byłoby o czym popisać :)
  • #22 Paweł Śliwiński (2019-07-26 15:11:06)
    Linia Poznań - Piła przebiegająca przez Chodzież została zelektryfikowana w roku 1991. Więc niemożliwe żeby to była nasza linia. Tym bardziej że w Adolfowie nie ma żadnych torów kolejowych! Wiem bo jestem z Chodzieży...
  • #23 (odp. na #22) Mateusz Kiszka (2019-07-26 20:27:14)
    Nie w 1991,tylko w listopadzie 1990. Odsyłam do książki H. ZIĘBY pt. Monografia ZDOKP 1945-1992, żeby nie było że plote bzdury :)
  • #24 (odp. na #23) Mateusz Kiszka (2019-07-26 20:27:49)
    I wogole ta elektryfikacja to była ostatnim tchnieniem inwestycji planowanych jeszcze chyba w komunie....

[Dodaj nowy komentarz]

Bardzo prosimy o zamieszczanie komentarzy merytorycznych i napisanych w sposób kulturalny. Dzięki temu czytanie ich będzie dla wszystkich przyjemniejsze. Redakcja zastrzega sobie prawo odrzucania, usuwania, bądź niezmieniającą merytorycznego przekazu ingerencję w treść komentarzy (moderację) bez podania przyczyny.

Jeżeli masz jakieś materiały, które powinny Twoim zdaniem znaleźć się na tej stronie - wyślij je do nas.
Uzupełnij dane  | Zgłoś redakcji uwagi do pliku |Napisz email do redakcji | Jak dodać nowe zdjęcia?

Stacja kolejowa Zdjęcia nieprzypisane

Do zapisu

Trwa zapis, proszę czekać...