OBK logo Ogólnopolska Baza Kolejowa

Linia Mysłakowice – Karpacz (340)

Odcinek:

Ostatnia zmiana: 2018-06-10 (opisy)

[Pokaż/ukryj poszczególne odcinki]
Punkt (województwo) km km taryfowy
[Pokaż/ukryj poza zasięgiem]
  Mysłakowice  (D)
0,000 0
¦
¦ 1,051
¦
¦
  Miłków  (D)
3,709
¦
¦
  Marysin  (D)
4,717
¦
¦ 5,772
¦
¦
  Karpacz  (D)
6,851
Stan linii « Pokaż/ukryj

Jeżeli masz jakieś materiały, które powinny Twoim zdaniem znaleźć się na tej stronie - wyślij je do nas.
Uzupełnij dane  | Napisz email do redakcji |

Komentarze:

  • #1 Maciej (2018-01-03 15:20:41)
    Jaka szkoda, że nie można dojechać pociągiem do Karpacza... Odpowiedz»
  • #2 Maciej (2018-01-04 12:52:51)
    Poniżej dołączyłem link do artykułu z 2016 r.

    http://jeleniagora.n…
    Odpowiedz»
  • #3 Marek Potocki (2018-02-09 21:14:32)
    Za filmem: https://www.facebook…
    Linia przeszła kompleksowy remont w 1989 roku. Jak to się odbiło na czasie przejazdu? Ano nijak. O ile przed remontem pociągi jeździły tam ze średnią prędkością 26-27 km/h, o tyle po nim się to nie zmieniło. Przez trzy lata. w 1991 roku średnia spadła do 22 km/h (3 lata po generalnym remoncie!) i przez kolejne trzy lata poprawia się do 25 km/h, którą to prędkość utrzymuje się do czasu zamknięcia. Tu nasuwa się pytanie – co miał na celu ten remont i jak został przeprowadzony?
    Zastanawia mnie też stwierdzenie, że w momencie zamknięcia prędkość rozkładowa na linii wynosiła 60 km/h.
    Odpowiedz»
  • #4 (odp. na #3) djSon (2018-02-10 09:55:07)
    Są dwie opcje. 1 - autor filmiku wziął znikąd te informacje i jedynie służą wsparciu swojej "kampanii reklamowej". 2 - nie chciano tam jeździć szybciej, więc dyrekcja tamtego okręgu wydała jakieś pismo. Może jest jeszcze trzecia opcja, choć nie jestem pewien, czy pokrywa sie z rzeczywistością - zbyt duża ilość wzniesień - parowóz pomiedzy przystankami się dostatecznie nie rozpędzi. Odpowiedz»
  • #5 (odp. na #4) Marek Potocki (2018-02-10 10:10:43)
    Co do 1, to jest to prawda – dla odcinka do Mysłakowic. Fragment "górski" psuje całość wizji.
    Jeśli chodzi o remont, to nie zdziwiłbym się, gdyby był on po prostu sfuszerowany. Z lat 90 pamiętam, że najwolniejszy odcinek trasy z Wrocławia do Wałbrzycha (albo i w ogóle Jeleniej Góry) był między Mietkowem a Imbramowicami. I to było jakieś 10 lat po jego oddaniu do eksploatacji.
    Odpowiedz»
  • #6 Jacek (2018-02-10 13:45:09)
    Sory, ale bardzo lubicie opowiadać bajki. To, że linia była po remoncie to znaczy, że stan techniczny linii był na progu kolejnych ograniczeń prędkości, a z SP42 nigdy nie zrobisz EU07 czy SA133. Ma swoją moc, ale nie tyle by jeździć codziennie jak szaleniec. Prowadząc klasy w stosunku do piętrusów są pod nimi bardzo duże zawirowania powietrza i tego nie zmienisz. Występują większe opory podczas jazdy pociągu im więcej zapną ci wagonów, a do tego jeszcze dochodzi jakość zbudowanego podtorza + stan obecny wiaduktów i przepustów. Odpowiedz»
  • #7 (odp. na #5) djSon (2018-02-10 14:24:43)
    To też moze być prawda. Tym bardziej, że w '89 Polska ekonomicznie chodziła na kolanach i ciężko było z modernizacjami jakimikolwiek, tym bardziej linii lokalnych. Odpowiedz»

[Dodaj nowy komentarz]

Bardzo prosimy o zamieszczanie komentarzy merytorycznych i napisanych w sposób kulturalny. Dzięki temu czytanie ich będzie dla wszystkich przyjemniejsze. Redakcja zastrzega sobie prawo odrzucania, usuwania, bądź niezmieniającą merytorycznego przekazu ingerencję w treść komentarzy (moderację) bez podania przyczyny.

Linia kolejowa Mysłakowice – Karpacz (340)

Do zapisu

Wyobraź sobie, że chcesz dowiedzieć się czegoś o linii kolejowej. Na przykład kiedy powstała, jaki miała prześwit, co i z jaką prędkością nią jeździło. Jakie są na niej obiekty inżynierskie, a jakie były. Jakie stacje, przystanki bocznice… No po prostu wszystko.
Myślisz sobie – niewykonalne. Takich danych nie ma, albo są nie do wygrzebania z archiwum. Też tak myślałem, aż wpadł mi w ręce opracowany przez niezastąpionego szperacza w archiwach Jarosława Szczuryka Vel Szczerbę "Historyczny opis linii Łuków – Lublin". Pozycja jest może niegruba (raptem 76 stron), ale niezwykle skondensowana. Nie ma tam opisów przyrody, wycinków z gazet, czy wspomnień. Tylko tabele z danymi, mapy i to wszystko przeplecione archiwalnymi zdjęciami.

Jeśli interesuje cię historia tej linii i chciałbyś się czegoś nowego dowiedzieć, to nie szukaj dalej. Lepszego źródła nie ma. Aby wejść w posiadane tego opracowania skontaktuj się z autorem: Napisz e-mail

Trwa zapis, proszę czekać...