OBK logo Ogólnopolska Baza Kolejowa

Linia Wrocław Główny – Jedlina Zdrój (285)

Odcinek:

Ostatnia zmiana: 2017-10-08 (historia)

Informacje o całej linii:
Nazwa: Wrocław Główny – Jedlina Zdrój (285)
Linię budowano w dwóch etapach: w latach 1884-1885 wybudowano fragment Wrocław - Sobótka Zachodnia (o ile wiem z pieniędzy z kontrybucji nałożonej na Francję), a w 1898 roku dociągnięto ją do Świdnicy. Ostatni planowy pociąg pasażerski przejechał trasę 23 czerwca 2000 r. Pod koniec istnienia linia miała dość ciekawy charakter. Na odcinku Wrocław - Sobótka pociąg potrafił być zatłoczony do ganic możliwości, a na reszcie trasy woził powietrze. Obecnie co jakiś czas jeździ tędy pociąg towarowy relacji Wrocław Borchów - Sobótka Zachodnia. Odcinek Świdnica-Jedlina (Bistritztalbahn): Jest to jedna z piękniejszych linii w Polsce. Obecnie nie jest do końca przejezdna, gdyż miejscami zarosła, a gdzie indziej rozkradziono szyny. Stan ogólny jest nienajgorszy, gdyż kilka lat przed zamknięciem wykonano jej renmont. Jest grupa zapaleńców, którzy udrażniają tą linię dla potrzeb drezyn i robią wszystko, aby przywrócono na niej ruch osobowy.

Informacje cząstkowe:

Jedlina Dolna - Jedlina Dolna (1800-01-01)
Tam gdzie nie wyrosły jeszcze drzewa szyny są w większości ukradzione przez złomiarzy. Największe ubytki szyn przy terenach zamieszkałych przy stacji Jedlina Zdrój. (info: wasiukibic, 2007-04-15)
Wrocław Główny - Jedlina-Zdrój (2007-06-03)
Informacja ze strony: http://www.um.swidnica.pl/news.php?extend.1225 Kolej na samorządy 12 dolnośląskich samorządów wkrótce podpisze list intencyjny. Ma on pomóc w staraniach o reaktywowanie nieczynnych dziś linii kolejowych. Mowa o części linii kolejowej nr 285, relacji Wrocław Główny-Świdnica Przedmieście i linii kolejowej nr 771 relacji Świdnica Przedmieście-Świdnica Miasto, na których zawieszono przewozy pasażerskie oraz części linii kolejowej nr 285 relacji Świdnica Przedmieście-Jedlina Zdrój, dla której wydana została decyzja o likwidacji. Zabiegi zainicjowane i prowadzone przez władze Świdnicy od lat zyskały akceptację władz województwa dolnośląskiego. Według planu list intencyjny oprócz Zarządu Województwa Dolnośląskiego zaakceptują władze miasta oraz gminy Świdnica, Jedliny Zdroju, Walimia, Marcinowic, Sobótki, Kobierzyc i Wrocławia, a także powiatu świdnickiego, wałbrzyskiego i wrocławskiego. – Dążyliśmy do przejęcia linii w porozumieniu z innymi samorządami już od wielu lat, ale trudnością były rzetelne informacje dotyczące kosztów realizacji tego przedsięwzięcia. Do tego dochodziły problemy z porozumieniem się z PKP i dlatego do dziś sprawa nie została ostatecznie rozstrzygnięta – mówi Wojciech Murdzek, prezydent Świdnicy. Podczas wczorajszego spotkania w Krzyżowej (16 maja, II Konferencja Prezydentów, Burmistrzów i Wójtów Powiatu Świdnickiego) Patryk Wild, członek Zarządu Województwa Dolnośląskiego ponowił zapewnienie o zainteresowaniu samorządu województwa przejęciem linii. Poinformował również, że rozmowy z PKP są już na finiszu. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to pierwszy pociąg przejedzie po reaktywowanej linii prawdopodobnie w 2008 r. – Miasta i gminy wzdłuż trasy kolejowej zajęłyby się przejęciem dworców kolejowych. Taki ciężar jesteśmy w stanie przyjąć na siebie. Zaangażowanie Urzędu Marszałkowskiego, jako organizatora transportu kolejowego na Dolnym Śląsku daje szansę na zrealizowanie naszego projektu, ponieważ samorząd wojewódzki przejąłby całą infrastrukturę – mówi Ireneusz Pałac, zastępca prezydenta Świdnicy. Dlaczego samorządowcy chcą reaktywowania linii kolejowych? – Ruch na trasie do Wrocławia jest utrudniony ze względu na ogromną liczbę samochodów. A przepustowość dróg jest ograniczona i z pewnością się nie zwiększy. Atutów kolei jest wiele. Przede wszystkim można nią odjeżdżać z centrum miast i dojechać do centrum stolicy Dolnego Śląska. Kolej jest również tańszym środkiem transportu dla studentów i pracowników dolnośląskich firm dojeżdżających do zakładów, a przy okazji wygodniejszym. Jeszcze bardziej zyska na znaczeniu przy okazji Euro 2012, ponieważ kibice będą chcieli sprawnie poruszać się po Dolnym Śląsku. Zazwyczaj nie przyjeżdżają własnymi samochodami i jak pokazują doświadczenia innych miast - organizatorów Euro - wybierają właśnie komunikację zbiorową – wylicza prezydent Murdzek. * * * Drezyna na pamiątkę Świdnica od lat stara się nie zapominać o tradycji kolejowej regionu. To m.in. w tym mieście przed laty odbyła się prezentacja szynobusu, który obecnie kursuje do Legnicy. Również rokrocznie miasto włącza się w organizację przejazdów drezynowych po nieczynnej już, a bardzo malowniczej trasie z dworca Świdnica Kraszowice do Zagórza Śląskiego.

(info: ALFred, 2007-05-18)

Jeżeli masz jakieś materiały, które powinny Twoim zdaniem znaleźć się na tej stronie - wyślij je do nas.
Uzupełnij dane  | Napisz email do redakcji |

Komentarze:

[pokaż/ukryj starsze ⇅]

  • #2 (odp. na #1) Tommt (2017-11-21 20:36:30)
    Dobrze by było jakby odbudowali drugi tor do Kobierzyc. Skoro myśli się o kolei aglomeracyjnej to jest to wręcz mus. Odpowiedz»
  • #3 .... (2018-03-13 23:51:52)
    A co z lwowkiem Odpowiedz»
  • #4 Michał Kłosowski (2018-03-14 08:07:52)
    Do Świdnicy kolej to sprawa oczywista, to skandal że szlak zapuszczono do tego stopnia, ale i szczęście, że do Sobótki wciąż prowadzony jest sensowny ruch, co zapobiegło głębszej degradacji.
    Oczywiście w najśmielszym wariancie pojechałbym pociągiem najokazalszym obcinkiem "285", ze Świdnicy do Jedliny Zdroju, ale wszyscy wiemy, że ta trasa nie ma takiego wzięcia aglomeracyjnego jak Świdnica, a przy tym stanowiłaby zasadniczo gratkę techniki, historii i mekkę miłośników. Grunt, że 60 km linii ma szansę się reaktywować.
    Odpowiedz»
  • #5 Marek Potocki (2018-03-14 11:03:39)
    Tymczasem… http://www.rynek-kol… Odpowiedz»
  • #6 Michał Kłosowski (2018-03-14 14:04:46)
    Nie wierzę w to co czytam. Jednak do samej Jedliny Zdrój! Byłem świadkiem śmierci jedlinieckiej stacji. Pamiętam ostatnie pociągi zbawcze walczące z trawskiem na tej trasie, teraz są tam drzewa na torowisku, a sam tor uległ częściowej degradacji przez złomiarzy... i proszę, czyżby za pięć lat jedno z marzeń, przejazd szynobusem z Wrocławia do Wałbrzycha via Świdnica, JEdlina stać się miało faktem? :O Odpowiedz»
  • #7 (odp. na #6) do re mi (2018-03-14 16:36:14)
    Walczyli, walczyli aż wywalczyli ;) Zwłaszcza środki z UE, przez co PLK już nie ma zbyt wielkiego wyboru i musi zrobić remont linii ;) I podejrzewam, że obłożenie zwłaszcza w weekendy letnie będzie znaczne ;) Odpowiedz»
  • #8 (odp. na #7) wasiukibic (2018-03-14 23:12:47)
    Zastanawia mnie według jakiego klucza PLK wybiera sobie linie do remontu na Dolnym Śląsku czy w ogóle w Polsce. Linia bez wątpienia ciekawa krajobrazowo i atrakcyjna z punktu widzenia turysty ale podciąganie jej pod transport w aglomeracji wałbrzyskiej??? Wolne żarty. Ktoś w ogóle zrobił wywiad środowiskowy dokąd jeżdżą miejscowi i na jakie potoki podróżnych można liczyć w dni powszednie? Jednocześnie w innej części Dolnego Śląska peelce zabrakło pieniędzy na nawet najskromniejszy remont Kolei Doliny Bobru... Odpowiedz»
  • #9 (odp. na #8) irek (2018-03-15 11:44:45)
    @wasiukibic, naprawdę nie wiesz wedle jakiego klucza PLK, wybiera linie do remontu? Tym kluczem są nadciągające wybory lokalne. Od czasu ogłoszenia daty wyborów lokalnych, przez RP przelewa się istna masa obietnic, wręcz licytacja, komu droga, komu most, komu wiadukt, komu odgruzuje się dawno zapomnianą linię kolejową. Jednak ten urzędniczo-lokalny zapał, szybko się wypali zaraz na drugi dzień po wyborach. I ponownie nie będzie kasy, nie będzie mocy przerobowych, nie będzie potrzeby, nie będzie i już i co nam wyborco zrobisz?!Osobiście śledzę pięć inwestycji(???) kolejowych, o których lokalne władzuchny jeszcze rok temu mówiły wręcz- NIE MAS KASY NA ICH REALIZACJĘ! Obecnie już jest kasa, są plany, ba nawet rozpoczęły się pewne ruchy znaczy karczują samosiejki, likwidują dzikie wysypiska w okolicy inwestycji. Odpowiedz»
  • #10 Michał Kłosowski (2018-03-15 17:04:07)
    Ta, a potem "przetarg unieważniony w wyniku braku oferentów odpowiadającym na przedstawione warunki". ;) Haha, już się to przerabiało wielokrotnie. Odpowiedz»
  • #11 Marek Potocki (2018-04-07 14:20:52)
    Wczoraj zauważyłem, że szyny na wysokości dawnej stacji Wrocław Wojszyce (między orlikiem a Pawią) są z 1939 roku. Za rok 80 lat im stuknie! Odpowiedz»

[Dodaj nowy komentarz]

Bardzo prosimy o zamieszczanie komentarzy merytorycznych i napisanych w sposób kulturalny. Dzięki temu czytanie ich będzie dla wszystkich przyjemniejsze. Redakcja zastrzega sobie prawo odrzucania, usuwania, bądź niezmieniającą merytorycznego przekazu ingerencję w treść komentarzy (moderację) bez podania przyczyny.

Linia kolejowa Wrocław Główny – Jedlina Zdrój (285)

Do zapisu

Wyobraź sobie, że chcesz dowiedzieć się czegoś o linii kolejowej. Na przykład kiedy powstała, jaki miała prześwit, co i z jaką prędkością nią jeździło. Jakie są na niej obiekty inżynierskie, a jakie były. Jakie stacje, przystanki bocznice… No po prostu wszystko.
Myślisz sobie – niewykonalne. Takich danych nie ma, albo są nie do wygrzebania z archiwum. Też tak myślałem, aż wpadł mi w ręce opracowany przez niezastąpionego szperacza w archiwach Jarosława Szczuryka Vel Szczerbę "Historyczny opis linii Łuków – Lublin". Pozycja jest może niegruba (raptem 76 stron), ale niezwykle skondensowana. Nie ma tam opisów przyrody, wycinków z gazet, czy wspomnień. Tylko tabele z danymi, mapy i to wszystko przeplecione archiwalnymi zdjęciami.

Jeśli interesuje cię historia tej linii i chciałbyś się czegoś nowego dowiedzieć, to nie szukaj dalej. Lepszego źródła nie ma. Aby wejść w posiadane tego opracowania skontaktuj się z autorem: Napisz e-mail

Trwa zapis, proszę czekać...